Artykuły

Sprawiedliwa składka zdrowotna według Polskiego Ładu

 

Na stronie podatki.gov.pl jest zakładka poświęcona regulacjom wprowadzanym przez "Polski Ład". Ale zamiast konkretnych przepisów, publikowane są tam populistyczne hasła, które mają za zadanie przekonać ludzi, że odtąd wszystko będzie lepiej, a przede wszystkim - bardziej sprawiedliwie.

Są różne rodzaje "sprawiedliwości":

- wszystkim tyle samo,

- każdemu według potrzeb,

- każdemu według zasług.

Trudno powiedzieć, którą sprawiedliwość przedstawia Polski Ład. 

W poprzednim artykule odniosłam się do fragmentu zamieszczonych na stronie rządowej treści. Poniżej ciąg dalszy. Czarną czcionką zaznaczyłam tekst skopiowany ze strony podatki.gov.pl. Czerwoną czcionką dopisałam mój komentarz. 

 

 

Na służbę zdrowia wszyscy wreszcie złożymy się solidarnie

Nie jest sprawiedliwe to, że osoby wykonujące taką sama pracę i zarabiające tyle samo, płacą diametralnie różne składki w zależności od formy zatrudnienia. Teraz jest tak, że przedsiębiorca ma stałą składkę zdrowotną, a u pracownika zależy ona od dochodu.

Na przykład pracownik, który zarabia 100 000 zł, płaci obecnie rocznie 9 000 zł składki zdrowotnej.

Nie wiem, co autor miał na myśli pisząc „zarabia”. Ale niezależnie od tego, czy miał na myśli wynagrodzenie netto czy brutto, od takiego wynagrodzenia składka zdrowotna nie wynosi 9000 rocznie. W pierwszym przypadku roczna składka zdrowotna to 7766,04. W drugim - 10 895,28.

Przedsiębiorca, który zarabia tyle samo, płaci tylko 4600 złotych, czyli połowę mniej.

Przedsiębiorca, który zarabia tyle samo, czyli ile? Rozumiem, że 100 tysięcy. Ale co to jest zarobek przedsiębiorcy? Suma wystawionych faktur? Suma otrzymanych zapłat? To, co przedsiębiorca przelewa z konta firmowego na konto prywatne?

Przedsiębiorca płaci 4600 zł. składki zdrowotnej rocznie od każdej swojej firmy. Jeśli ktoś jest wspólnikiem w 2 spółkach płaci 9200 zł rocznie. Jeśli pracuje na etacie i dodatkowo prowadzi mały biznes, płaci normalną składkę zdrowotną jako pracownik i dodatkowo 4600 zł. Jeśli ma jedną firmę i zarabia w niej miliony płaci 4600 zł. Jeśli nie zarobił w tym roku ani złotówki, też płaci 4600 zł.

Przedsiębiorcy wykorzystywali ten fakt, zmuszając często swoich pracowników do przechodzenia z etatu na jednoosobową działalność gospodarczą, by korzystać z preferencyjnych warunków.

Już od lat nie słyszałam, by ktoś zmuszał pracowników do przejścia na działalność gospodarczą. A jeśli tak było, to nie z powodu składki zdrowotnej. Pracodawca zyskiwał spokój od tysiąca bzdurnych przepisów prawa pracy. A byłemu pracownikowi zostało więcej pieniędzy na koncie, bo płacił niższe składki społeczne. Przy średnich zarobkach na składce zdrowotnej ani nie zyskał ani nie tracił nikt.

W efekcie za leczenie wszystkich Polaków płacą prawie wyłącznie etatowcy.

Każdy przedsiębiorca płaci w tym roku 4600 zł składki zdrowotnej lub wielokrotność tej kwoty. Pracownik z najniższą krajową w 2021r. płaci- 2609,00. Niepełnoetatowcy – jeszcze mniej. Wszyscy mają prawo do korzystania z opieki zdrowotnej w takim samym zakresie. A najbogatsi najmniej korzystają z opieki zdrowotnej w ramach NFZ, bo stać ich na leczenie prywatne.

Nowe rozwiązanie ma wyrównać położenie osób zatrudnionych na umowie o pracę i osób, które prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą.

To zupełnie inny sposób uzyskiwania i rozliczania dochodu i nie jest możliwe „wyrównanie położenia” poprzez wprowadzenie jednakowych rozwiązań dla wszystkich.

Przedsiębiorcy będą odprowadzać składkę zdrowotną liczoną proporcjonalnie do dochodu (9 proc.) oraz, podobnie jak przy umowie o pracę, nie będą jej odliczać.

Tak więc w pewnym sensie zostanie jednak "wyrównane położenie" wszystkich podatników - wszyscy ostatecznie zapłacą więcej.

Oznacza to, że od przyszłego roku zarówno pracownik, jak i przedsiębiorca, będą płacić składkę zdrowotną proporcjonalnie do swojego dochodu. Wszystkie pieniądze z tego tytułu trafią do NFZ i zostaną wykorzystane na poprawę jakości świadczeń medycznych i zdrowia Polaków po Covid-19

Taaa…