Info w pigułce

Ulga dla młodych-kto zyska?

Ulga skierowana jest do osób, które nie ukończyły 26. roku życia i osiągają przychody z pracy oraz z umów zlecenia zawartych z firmą. Już od sierpnia 2019 pracodawca nie będzie naliczał i odprowadzał zaliczek na podatek dochodowy, jeżeli młody podatnik złoży mu oświadczenie, że jego dochody w całości korzystają ze zwolnienia od PIT.

Jednak tym, którzy takiego oświadczenia nie złożą ulga nie przepadnie. Zwrot nadpłaconego podatku otrzymają w zeznaniu rocznym za 2019 r.

Od 1 stycznia 2020 r. ulga będzie uwzględniana już przy obliczaniu zaliczek na podatek bez konieczności składania jakichkolwiek oświadczeń.

Niestety ustawodawca nie objął ulgą najbardziej przedsiębiorczych młodych ludzi, którzy zdecydowali się na założenie własnej firmy. Oczywiście ulga przysługuje im w zakresie przychodów z pracy lub umowy zlecenia, jak każdemu podatnikowi do 26 roku życia. Ale od przychodów

z działalności gospodarczej muszą płacić podatek dochodowy.

Ulgą objęte będą przychody z pracy oraz z umów zlecenia do wysokości 85 528 zł w roku podatkowym. Wyjątkowo w 2019 r. limit zwolnienia będzie wynosił 35 636,67 zł, czyli 5/12 limitu rocznego, ponieważ zwolnienie będzie obowiązywać przez 5 miesięcy.

Kto zyska? Niewątpliwie każda osoba objęta nową ulgą, ale nie każda w takim samym stopniu. Najwięcej zyskają młodzi ludzie uczący się

i pracujący na umowę zlecenia. Zgodnie z przepisami ZUS, od tych przychodów nie odprowadza się składek na ubezpieczenie społeczne

i zdrowotne. Młody student – zleceniobiorca zarabiający 2500 zł. brutto otrzyma więc od sierpnia 2019 całą tą kwotę „do ręki”. Przy standardowej umowie to o 360 zł. miesięcznie więcej niż dotąd.

Pracownik etatowy, niezależnie czy uczy się nadal czy nie, objęty jest składkami ZUS, których ulga nie obejmuje. Dotąd opłacając składki na ubezpieczenie zdrowotne mniej płacił podatku dochodowego. Teraz nie zapłaci go wcale, ale jego „zysk” z ulgi przy przychodach 2500 brutto to „jedynie” 155 zł miesięcznie.

Oczywiście im wyższe wynagrodzenie brutto tym większa różnica. I tak na przykład przy wynagrodzeniu 4000 zł brutto

student-zleceniobiorca zyska na uldze 576 zł. miesięcznie, jego zatrudniony na etacie kolega z roku – 287 zł.

Wydaje się więc, że ulga dla młodych, jak kij, ma dwa końce. Pracodawcy zawsze woleli zatrudniać młodych ludzi na umowę zlecenia niż na etat. Czasem jednak zgadzali się na zawarcie umowy o pracę, jeśli zależało im na pracowniku. A pracownicy zwykle woleli umowę o pracę od zlecenia, ze względu na większą stabilność i prawa pracownicze. Teraz może się okazać, że obydwie strony będą zainteresowane zawarciem umowy zlecenia.

A więc zapowiadana szumnie walka z „umowami śmieciowymi” może się zakończyć wzrostem ilości tych ostatnich.