Mam pytanie...

PIT, VAT - o co chodzi?

Choć wydaje się, że to absolutne podstawy, wielu podatnikom na początku mylą się zasady rozliczania PIT i VAT. Jeśli się nad tym zastanowić, to nie ma w tym nic dziwnego. Kto może i jak długo może, unika takich tematów jak dżumy. I choć wie, że takie podatki są, to często nawet nie wie, że też je płaci. Tym bardziej - nie zastanawia się, jak funkcjonują. Więc w tym artykule zamieszczam podatkowe ABC przedsiębiorców.
PIT to podatek, który płacą prawie wszyscy osiagający dochody. Dopóki jesteś pracownikiem na etacie albo zleceniobiorcą, ten podatek za Ciebie odprowadza do urzędu skarbowego pracodawca. Potwierdzeniem tego faktu jest otrzymany na koniec roku PIT 11. Z działalności gospodarczej podatek płacisz sam – w ciągu roku w postaci zaliczek, na koniec roku – po podsumowaniu – albo dopłacasz brakującą różnicę albo urząd Ci zwraca nadpłatę. Zaliczki wylicza się w oparciu o uzyskany w danym miesiącu przychód (ryczałtowcy) lub dochód (ci, którzy rozliczają się w oparciu o książkę przychodów i rozchodów). Dochód liczy się narastająco w ciągu roku. Co to znaczy?
Załóżmy, że w styczniu miałeś dużo wydatków, a mało przychodów. Po podsumowaniu okazało się, że za styczeń wychodzi strata -1 000 zł. Oczywiście nie płacisz zaliczki, bo nie masz dochodu.
W lutym z kolei było więcej przychodu, kosztów niewiele i za luty osiągnąłeś 2 000 zł. dochodu.
Zakładając, że rozliczasz się podatkiem liniowym 19% i nie zapłaciłeś w styczniu ani lutym żadnych składek ZUS, zapłacisz zaliczkę w wysokości 190 zł. Bo Twój dochód narastająco wynosi
-1 000,00 + 2 000,00 = 1 000,00.
19% x 1 000,00 = 190,00.
Ten sam mechanizm działa w przypadku rozliczających się według skali podatkowej, czyli „na zasadach ogólnych”. Tylko tu wyliczenie jest bardziej skomplikowane, bo odlicza się najpierw kwotę wolną od podatku. Dodatkowym utrudnieniem przy wyliczaniu zaliczek jest rozliczenie zapłaconych składek ZUS. Jednak w tym przykładzie chodziło mi o wyjaśnienie wątpliwości, które często pojawiają się nawet u bardziej doświadczonych przedsiębiorców. Po wysłaniu informacji, że w tym miesiącu nie ma podatku dochodowego odbieram telefon z pytaniem
–„Dlaczego nie mam podatku, skoro w tym miesiącu NA PEWNO wyszedł mi dochód?”
Odpowiedź brzmi – „W tym miesiącu tak, ale narastająco od początku roku nie, bo w poprzednim miesiącu miał Pan stratę”.


Drugim, niezależnym od dochodowego, podatkiem jest VAT. Większość małych firm może skorzystać ze zwolnienia z VAT. Firmy osiągające obroty do 200 tys. zł. rocznie na ogół nie muszą się rejestrować jako czynni podatnicy VAT (czyli „vatowcy”). Są jednak takie rodzaje działalności, które wymuszają rejestrację od pierwszej czynności. Trzeba też pamiętać, że rozpoczynając działalność w ciągu roku możemy korzystać ze zmniejszonego proporcjonalnie limitu zwolnienia. Decydując się na rejestrację do VAT lub korzystanie ze zwolnienia, warto więc zasięgnąć rady kogoś, kto się na tym zna. Błędna decyzja może mieć bardzo poważne i kosztowne skutki. Bywa i tak, że firmy, z którymi chcemy prowadzić interesy chcą współpracować tylko z vatowcem i to one wymuszają rejestrację do VAT. Kto jest zwolniony z VAT, ten nie wykazuje VAT w swoich fakturach sprzedaży, nie płaci do urzędu skarbowego, ale też nie odlicza z faktur zakupowych. Cała kwota brutto takiej faktury (wraz z VAT) jest kosztem uwzględnianym przy wyliczeniu podatku PIT.
Jeśli jestes vatowcem, to ogólna zasada w rozliczeniu VAT jest taka:
Dodajesz VAT z faktur (lub/i raportów fiskalnych), które sam wystawiłeś w danym okresie. To jest Twój VAT należny.
Osobno dodajesz VAT z faktur, które otrzymałeś w danym okresie. To jest Twój VAT naliczony.
Od VAT należnego odejmujesz VAT naliczony i wychodzi kwota do zapłaty albo, (gdy wynik jest ujemny), kwota do zwrotu (lub przeniesienia).

Czyli, o ile podatek dochodowy liczy się narastająco przez cały rok, o tyle VAT liczy się w okresach rozliczeniowych (miesięcznych lub kwartalnych). Jeśli w danym okresie wystąpi nadwyżka VAT naliczonego nad należnym możesz wnioskować o zwrot tej nadwyżki na rachunek bankowy, przekazanie na poczet innego podatku lub pozostawić ją jakby „ w zapasie” na następny okres. W każdym razie, jeśli w jakimś okresie zrobiłeś duże zakupy, a miałeś mało sprzedaży i wyszła nadwyżka VAT naliczonego, to ta nadwyżka nie przepadnie. Skarbówka zwróci Ci te pieniądze albo o tyle mniej zapłacisz w następnym okresie.
Często pada pytanie
- „Mój znajomy mówi, że ma co miesiąc zwroty VAT, a ja tylko płacę i płacę. Jak on to robi”?
Są rodzaje działalności, w których praktycznie co miesiąc wychodzi VAT do zwrotu. Tak jest np. w firmach budowlanych świadczących usługi dla budownictwa mieszkaniowego. Usługi te generalnie są opodatkowane stawką 8%, a materiały, kupowane w celu realizacji usługi, są opodatkowane 23%. Więc zwykle więcej jest VAT naliczonego niż należnego. VAT do zwrotu wykazują też firmy zajmujące się exportem i sprzedażą towarów do innych krajów Unii (tzw. WDT) .
Zwykle VAT do zwrotu (czy przeniesienia) występuje też w firmach rozpoczynających działalność i w okresach dużych inwestycji, ale to są sytuacje przejściowe. Większość dobrze prosperujących firm płaci VAT.
Tyle podstaw. Niestety, gdyby to było takie proste, ustawa o VAT nie miałaby rozmiarów sporej książki. Gdybym chciała dokładnie omówić temat, każde zdanie musiałabym rozwinąć do rozmiarów elaboratu, uzupełnić o dodatkowe warunki i wyjątki. Ale wtedy ten artykuł byłby równie niestrawny, jak sama ustawa o VAT.