Mam pytanie...

Koszty samochodu 2019 - limit 150 tys. zł., 100%, 75% a może 20%

Samochód w firmie, jako potencjalne źródło bezzasadnych kosztów i nadużyć, od dawna był na celowniku fiskusa. Chodziło o wszystkie te przypadki, w których przedsiębiorca wykorzystywał samochód do celów prywatnych, równocześnie całością kosztów obciążając firmę. Szczególnie dotyczyło to samochodu osobowego, bo nawet naszym ustawodawcom trudno było sobie wyobrazić biznesmena wożącego dzieci do szkoły firmową ciężarówką lub wybierającego się na rodzinną wycieczkę za miasto firmowym „dostawczakiem” (choć akurat to czasem miałoby sens). Ostatecznie więc ministerstwo finansów dało spokój samochodom ciężarowym, wprowadzając ograniczenia tylko dla samochodów osobowych.

SAMOCHODY CIĘŻAROWE

Jeśli chodzi o samochody ciężarowe, nadal można zaliczać 100% wszystkich wydatków związanych z działalnością w koszty, bez dodatkowych ograniczeń. Niestety, nie wszystko, co ma w dowodzie rejestracyjnym wpisane ”samochód ciężarowy” jest nim dla fiskusa.

Zacznijmy więc od definicji samochodu ciężarowego zgodnie z ustawą o podatku dochodowym.

Samochodem ciężarowym jest:

1) samochód o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony,

2) samochód konstrukcyjnie przeznaczony do przewozu więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą,

3)

  1. a) samochód mający jeden rząd siedzeń, który oddzielony jest od części przeznaczonej do przewozu ładunków ścianą lub trwałą przegrodą:

- klasyfikowany na podstawie przepisów o ruchu drogowym do podrodzaju: wielozadaniowy, van lub

- z otwartą częścią przeznaczoną do przewozu ładunków,

  1. b) samochód, który posiada kabinę kierowcy z jednym rzędem siedzeń i nadwozie przeznaczone do przewozu ładunków jako konstrukcyjnie oddzielne elementy pojazdu,
  2. c) pojazd specjalny (agregat, koparka, ładowarka, podnośnik, żuraw).

O ile samochody o masie powyżej 3,5 tony, busy i pojazdy specjalne uznaje się za ciężarowe na podstawie wydanych dla nich dokumentów, o tyle samochody typu „jeden rząd siedzeń i paka”, wymienione w punkcie a i b, wymagają dodatkowego badania technicznego i adnotacji w dowodzie rejestracyjnym. Przez jakiś czas trwał spór, czy musi to być dodatkowe badanie techniczne dla PIT, czy też wystarczy badanie dla VAT. Jako że definicje samochodów ciężarowych dla obydwu podatków są takie same, ostatecznie ministerstwo finansów zgodziło się, że wystarczy badanie dla VAT + stosowny wpis w dowodzie rejestracyjnym. Było to o tyle istotne, że każdy posiadacz takiego samochodu, jeśli był VAT-owcem, już taką procedurę przeszedł i stosowne papiery posiadał, by odliczać 100% VAT z wydatków związanych z samochodem. Brak zgody na wykorzystanie posiadanych zaświadczeń powodowałby konieczność ponownej wizyty w stacji kontroli pojazdów i wydziale komunikacji w celu potwierdzenia tego samego, co już raz potwierdzone zostało.

Podsumowując i upraszczając – samochodem ciężarowym dla celów podatkowych jest taki samochód, który już na pierwszy rzut oka nie jest osobowy, przy czym samochody dostawcze do 3,5 tony muszą mieć dodatkowe badanie techniczne i wpis w dowodzie rejestracyjnym.

SAMOCHODY OSOBOWE

Wykorzystujesz w firmie samochód osobowy?

Od 2019r. samochodów osobowych dotyczą 3 różne ograniczenia w zaliczeniu do kosztów.

  1. Limit 150 tys.

W artykule pomijam samochody elektryczne, dla których ustawodawca przewidział wyższy limit, ale które ciągle w Polsce są rzadkością. Limit wartości do 150 tys. zł. dotyczy samochodu osobowego będącego środkiem trwałym lub samochodu wynajmowanego lub leasingowanego. Do wysokości tego limitu rozliczamy:

- odpisy amortyzacyjne,

- wartości rat leasingowych (oraz opłaty wstępnej) lub czynszu najmu samochodu,

- ubezpieczenia liczone od wartości samochodów (głównie AC, czasem GAP).


Ograniczenie działa tak, jak obowiązujący wcześniej limit 20 tys. euro, z tym że dotyczy też części kapitałowej rat leasingowych i czynszu najmu dla umów zawartych po 31.12.2018.

To znaczy, że wyliczamy proporcję:

dzielimy 150 tys. zł przez wartość samochodu (wyliczony ułamek to nasza proporcja),

i taką część objętych limitem kosztów odliczamy.

Uwaga: limit obowiązuje też przy sprzedaży niezamortyzowanego samochodu, to znaczy – sprzedając samochód możemy zaliczyć w koszty niezamortyzowaną część do wysokości 150 tys. zł. A to znaczy, że wartości samochodu osobowego powyżej 150 tys. zł. nigdy nie zaliczymy w koszty.

Dodać należy, że powyższe limity nie dotyczą firm leasingowych i wynajmujących samochody.

  1. Ograniczenie kosztów eksploatacyjnych do 75% wydatku

Dotyczy wszystkich samochodów firmowych będących w środkach trwałych i samochodów obcych używanych na podstawie umowy leasingu, najmu, użyczenia, które są wykorzystywane równocześnie w działalności gospodarczej i prywatnie.

Wszystkie koszty eksploatacji: paliwo, naprawy, części, przeglądy itp. – zaliczamy w koszty w wysokości 75%. Ten procent liczymy od kwoty netto wydatku + nieodliczony VAT.

(netto wydatku + nieodliczony VAT) x 75% = koszt

Ograniczenie nie dotyczy amortyzacji, rat leasingowych, czynszu najmu i ubezpieczeń liczonych od wartości samochodów (które, jak wcześniej pisałam ograniczone są do limitu 150 tys. zł) i ubezpieczeń niezależnych od wartości samochodu, które można odliczać w 100%.

Ograniczenie nie dotyczy również tych samochodów osobowych, dla których jest prowadzona ewidencja przebiegu pojazdu zgodnie ze wzorem obowiązującym w przypadku odliczania 100% VAT. Przypominam, że od kilku lat podatnicy VAT, którzy chcą odliczać 100% VAT od wydatków związanych z samochodem osobowym, muszą prowadzić szczegółową ewidencję przebiegu pojazdu i zgłosić samochód w urzędzie skarbowym, jako wykorzystywany tylko w działalności gospodarczej. Dla samochodów, które spełniają te warunki, można zaliczać również 100% wydatków w koszty. 

Konstrukcja przepisu odwołującego się do ustawy o VAT sugeruje, że podatnicy zwolnieni z VAT nie muszą prowadzić wspomnianej ewidencji, by korzystać z prawa do zaliczania całego wydatku w koszty. Doradcy podatkowi odradzają jednak takie rozwiązanie. Ponieważ prawo dotyczy samochodów, które są wykorzystywane wyłącznie w działalności, w razie kontroli podatnik będzie musiał udowodnić ten fakt. Wobec braku ewidencji urzędnicy będą ustalać stan faktyczny szukając dowodów na korzystanie z samochodu do celów prywatnych włącznie z przesłuchiwaniem krewnych, znajomych i sąsiadów. 

  1. Ograniczenie kosztów do 20% wydatku,

Dotyczy samochodów będących własnością lub współwłasnością podatnika, nie wprowadzonych do ewidencji środków trwałych (tzw. „samochodów prywatnych”), a wykorzystywanych również na potrzeby firmy. Wszystkie wydatki dotyczące tych samochodów – i wydatki eksploatacyjne i ubezpieczenie – można zaliczyć w koszty w wysokości 20% wydatku.

Uwaga: samochód będący własnością małżonków mających wspólność majątkową jest współwłasnością podatnika nawet, jeśli w dowodzie rejestracyjnym jako właściciel jest wpisany tylko drugi małżonek. W takim przypadku stosuje się ograniczenie do 20% wydatku, opisane w punkcie 3. Okazuje się, że nakorzystniej podatkowo jest korzystać z samochodu szwagra na podstawie umowy użyczenia, bo wtedy stosujemy ograniczenie opisane w punkcie 2. (75% wydatku w koszty). Obawiam się jednak, że w razie kontroli urzędnicy będą wnikliwie analizować zasadność takiej umowy i zakwestionują sens pożyczania samochodu, gdy w naszym garażu stoi podobny.  

Choć przepisy obowiązują już ponad 4 miesiące, z pytań na forach internetowych wynika, że ciągle jeszcze podatnicy gubią się w mnogości warunków i ograniczeń.

Podsumowując:

- samochody ciężarowe – 100% wydatków w koszty,

- samochody osobowe „prywatne”, wykorzystywane też w działalności – 20% wydatków w koszty.

Największy problem jest z „firmowymi” samochodami osobowymi, z którymi związane wydatki w zależności od rodzaju kosztu lub sposobu wykorzystywania samochodu rozliczane są do limitu 150 tys. zł. lub 75% wydatku lub 100% wydatku.

Na koniec, mając w pamięci liczne pytania podatników, chcę podkreślić, że nie ma takiej sytuacji, w której ten sam wydatek jest ograniczany podwójnie np. do limitu 150 tys. zł. i z tego 75% w koszty.