Filozofia Małego Biura Rachunkowego

 

Jestem księgową z ponad dwudziestoletnim stażem pracy. Zanim założyłam własną firmę miałam możliwość przez kilkanaście lat pracować w biurach rachunkowych. Biura, w których pracowałam nie były złe, przestrzegały ustalonych procedur i dbały o prawidłowe rozliczenia podatków i składek swoich klientów.

A jednak…. im dłużej pracowałam, tym bardziej byłam pewna - to nie wystarcza.

Widziałam, że z każdym klientem trzeba wypracować inny model współpracy, bo właściciele firm mają krańcowo różne podejście do dokumentów, przepisów i formalności. Są wśród nich przedsiębiorcy, którzy stawiają te kwestie w centrum zainteresowań, skupiając się na aspektach księgowo – podatkowych swojej firmy i tacy, którzy w ogóle zapominają, że takie obowiązki ich też dotyczą. Jedni i drudzy potrzebują wsparcia ze strony księgowej, żeby wykorzystać potencjał firmy i uniknąć problemów.

Widziałam, że klientów krępuje opowiadanie o swoich problemach w biurze pełnym ludzi. Że czasem konieczna byłaby dłuższa, spokojna rozmowa w kameralnych warunkach, której nie sposób przeprowadzić, gdy za plecami stoi kolejny klient.

Widziałam, że klienci nie zawsze rozumieją polecenia i wyjaśnienia księgowej, ale wstydzą się zapytać, więc potakują z zagubionym wyrazem twarzy. Współczułam im, bo wiedziałam, jak się czują – tak jak ja, rozmawiając z informatykiem o pozycjonowaniu strony www. To krępujące – co chwilę przerywać i przyznawać się do nieznajomości terminów i zagadnień, którymi tak swobodnie operuje rozmówca.

Bywały też sytuacje odwrotne – to księgowa pytała o jakieś istotne szczegóły dotyczące firmy, której księgowość prowadziła. A klient nie mógł albo nie chciał odpowiadać jasno i wyraźnie w tych – przypominających poczekalnię dworcową – warunkach.

Zastanawiałam się, jak stworzyć warunki zapewniające obydwu stronom możliwość zadawania pytań i udzielania spokojnych wyjaśnień. Skuteczne wytłumaczenie pewnych kwestii jest bardzo ważne dla klienta i dla księgowej. Ale jak to osiągnąć?

Kiedyś dobre biuro rachunkowe to było biuro, które poprawnie wyliczało podatki, składki i wynagrodzenia. Teraz dobre biuro musi oferować coś więcej.

Na podstawie tych obserwacji i przemyśleń w 2019r. powstało Małe Biuro Rachunkowe - przyjazne, kameralne, z taką ilością klientów, żebym każdemu mogła poświęcić tyle czasu, ile potrzebuje. Biuro, w którym Klient śmiało pyta, gdy ma wątpliwości, ale nie dzwoni z tym pytaniem w niedzielę o siódmej rano, bo wie, że każdy ma prawo do wypoczynku.

Marzyły mi się relacje z Klientami oparte na wzajemnym szacunku i na świadomości, że mamy wspólny cel. I marzenia stały się rzeczywistością. Wszyscy moi Klienci to wspaniali ludzie. Zasługują na to, co najlepsze. I staram się odpowiadać na ich potrzeby, wspierać i chronić przed problemami. Podstawą współpracy jest kontakt, choć niekoniecznie osobisty. Dla mnie ten kontakt z Klientem jest źródłem satysfakcji, ale i zwykłej, ludzkiej przyjemności ze spotkania z sympatycznym człowiekiem. Uśmiecham się czytając maile pisane z poczuciem humoru, tchnące ciepłem i optymizmem. Poprawiają mi nastrój, dodają energii. Życzę moim Klientom wszystkiego, co najlepsze i robię wszystko, co w mojej mocy, aby te życzenia się spełniały.